Metoda 3P: Poznaj – Polub – Pamiętaj. Jak uczymy inaczej?

W Dolnośląskim Festiwalu Nauki nie chodzi o to, żeby „zaliczyć” wiedzę. Chodzi o to, żeby ją naprawdę spotkać: zrozumieć, poczuć jej sens i wynieść coś, co zostaje w głowie dłużej niż do końca dnia. Dlatego tegoroczną edycję organizujemy pod hasłem „Poznaj, polub, pamiętaj!” – i traktujemy je jak prosty, praktyczny model uczenia się. Alternatywę dla schematu „zakuć, zdać, zapomnieć”.

Poznaj – czyli doświadcz i zrozum, a nie „wykuj definicję”. Poznawanie zaczyna się wtedy, gdy coś można zobaczyć w działaniu, dotknąć, sprawdzić, porównać, zadać pytanie i dostać sensowną odpowiedź. „Poznaj” oznacza wejście w temat przez konkretny problem, przykład albo doświadczenie – tak, żeby wiedza miała o co się oprzeć. Nie zaczynamy od abstrakcyjnego wykładu, tylko od sytuacji, która uruchamia myślenie: dlaczego tak się dzieje? co tu jest mechanizmem? co mogę sprawdzić?

Polub – czyli znajdź ciekawość i sens. Nie da się uczyć skutecznie, jeśli temat jest tylko obowiązkiem. „Polub” nie znaczy „ma być łatwo” ani „ma być śmiesznie”. Znaczy: ma być po coś. W pewnym momencie uczestnik powinien poczuć: to mnie dotyczy, to mi coś wyjaśnia, to mi daje narzędzie do myślenia albo decyzji. Czasem to jest emocja zachwytu, czasem ulga („wreszcie rozumiem”), czasem iskra ambicji („chcę sprawdzić więcej”), a czasem zwykła radość z rozmowy z kimś, kto naprawdę wie, o czym mówi.

Pamiętaj – czyli zostaw ślad. Pamiętamy nie to, co usłyszeliśmy najładniej podane, tylko to, co zostało związane z działaniem, rozmową i powrotem. „Pamiętaj” oznacza, że wiedza ma zostać w głowie jako obraz, zasada, pytanie albo nawyk myślenia – coś, co da się przywołać tydzień później. Festiwalowa nauka ma mieć ciąg dalszy: w domu, w szkole, w pracy, w rozmowie przy stole.

Jak to robimy w praktyce? Kilka mechanizmów, które regularnie działają lepiej niż „czysty wykład”:

Po pierwsze: warsztat. Uczestnik nie jest widzem, tylko wykonawcą: próbuje, miesza, buduje, mierzy, porównuje, popełnia błędy i rozumie, skąd się biorą. To najkrótsza droga od „słyszałem” do „umiem wytłumaczyć”.

Po drugie: pokaz i doświadczenie. Dobre doświadczenie nie jest sztuczką. Jest tak ustawione, żeby odsłonić mechanizm: coś się dzieje tu i teraz, a prowadzący pomaga zrozumieć dlaczego. To uruchamia „Poznaj”, a potem naturalnie pcha do pytań – i to jest moment „Polub”.

Po trzecie: gra terenowa / zadanie problemowe. Kiedy wiedza jest wpleciona w ruch, decyzję i współpracę, przestaje być „materiałem”, a staje się narzędziem. Wtedy „Pamiętaj” robi się samo, bo mózg kojarzy treść z działaniem i emocją.

Po czwarte: rozmowa z naukowcem. Nie jako występ z mównicy, tylko rozmowa, w której można dopytać, podważyć, poprosić o przykład, poprosić o prostsze wyjaśnienie. To buduje zaufanie do nauki jako metody: nie „autorytet mówi”, tylko „razem dochodzimy, co jest mocne, a co niepewne”.

Właśnie w tym sensie 3P jest dla nas nie hasłem reklamowym, tylko stylem pracy. Bo popularyzacja nauki nie polega na tym, żeby „przekazać jak najwięcej” – polega na tym, żeby dać ludziom dobre spotkanie z wiedzą , czyli takie, które budzi ciekawość i zostawia punkt zaczepienia na przyszłość.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.