Popularyzacja nauki to nie „nudny wykład dla wtajemniczonych” i nie „lekkie w odbiorze ciekawostki”. To moment, w którym nauka wychodzi z laboratoriów, gabinetów i sal seminaryjnych, żeby spotkać się z ludźmi tam, gdzie naprawdę toczy się życie: w mieście, w szkole, w instytucjach kultury, w rozmowie przy stoliku, w kolejce na pokaz. I dzieje się wtedy coś ważnego: zamiast biernie przyjmować wiedzę, można ją sprawdzić, dotknąć, zadać pytanie, podważyć, dopytać o dowody. Zobaczyć, jak powstaje wniosek, co jest hipotezą, co faktem, a co jeszcze wymaga badań. To jest dla nas sedno popularyzacji.

W DFN lubimy myśleć o tym prosto: popularyzacja nauki zaczyna się tam, gdzie człowiek mówi „aha, rozumiem” – i zaraz potem: „to ja też chcę spróbować”, „to ma sens”, „to mnie dotyczy”!
Dlatego tak bardzo stawiamy na formy, które angażują: warsztaty, pokazy, oprowadzania, spotkania z badaczami, ścieżki tematyczne i wydarzenia, w których publiczność nie jest tłem, tylko współuczestnikiem. Nauka nie ma być w tym ujęciu pomnikiem; ma być narzędziem orientacji w świecie i sposobem na odzyskiwanie zaufania do rzetelnej wiedzy w czasach szumu informacyjnego.

Na koniec: jeśli to podejście jest Wam bliskie, śledźcie nasze media – będziemy tam regularnie wracać do metody 3P: „Poznaj, polub, pamiętaj!” i pokazywać, jak przekłada się ona na konkretne wydarzenia, formaty i spotkania. Wpadnij też koniecznie na Miasteczko Naukowe (to nasz najbardziej intensywny „punkt startowy”, w którym można w krótkim czasie złapać kontakt z różnymi dziedzinami i ludźmi nauki), a potem wybierzcie coś dla siebie w programie całego Festiwalu – najlepiej tak, by nie tylko „zaliczyć” wydarzenie, ale wyjść z nim w głowie na dłużej.
Do zobaczenia we wrześniu!

