Wykład inauguracyjny, Wrocław, 2003
prof. dr hab. Magdalena Fikus
Arystoteles widział ludzkość jako szczyt "wielkiego łańcucha
bytów". "Waga pracy naukowej mierzy się stopniem zdumienia,
jakie wywołała" - F. Jacob
50 lat temu ogólnym poglądem paleontologów stało się przekonanie,
że w wykopanych szczątkach w Afryce datowanych na 3,5 - 4 mln
lat znaleziono małpich przodków człowieka.
50-lecie DNA pozwoliło na wiele podsumowań i uogólnień, na
zastanowienie się nad modelem badań naukowych, tworzeniem zespołów
badawczych, wewnętrzną lojalnością zespołu, znaczeniem i pochodzeniem
nauk stosowanych.
Modele badań genetycznych ludzi:
- bakterie - geny uniwersalne dla wszystkich
- drożdże - geny wspólne dla eukariontów, możliwości rozpoznawania
genu, poczynając od wiedzy o jego funkcji (ang. reversed genetics).
Czas na otrzymanie mutanta - dni, koszt kandydata na mutanta - 1 cent
- robak - geny apoptozy, smaku. Rozmiar ma taki, że jego przekrój
akurat się mieści na siatce mikroskopu elektronowego. Czas na
otrzymanie mutanta - dni, koszt kandydata na mutanta - 10 centów
- mucha - geny planu strukturalnego ciała, sprzężenie genów
z płcią. Czas na otrzymanie mutanta - tygodnie, koszt kandydata
na mutanta - 1 dolar
- mysz - model ssaka, transgeneza, zarodkowe komórki macierzyste
(ESC), leki i choroby genetyczne. Czas na otrzymanie mutanta
- rok, koszt kandydata na mutanta - 100 dol.,
- ESC myszy - mutant w czasie 1 m-ca, koszt - 10 dolarów.
Genom człowieka został oznaczony jednocześnie przez dwa zespoły,
finansowany publicznie Projekt Genomu (PG) i z funduszy prywatnych
(Celera), wykorzystujące różne strategie sekwencjonowania i
różne analizy danych (2001).
A ile mamy genów? Wg PG 29 691, Celery - 39 114. Rok później
dane te zanalizowano dokładniej. Oba zespoły przewidziały razem
31 098 nowych genów, ale tylko 20% z nich występuje na obu listach.
Różne metody znajdowania genów dają różne wyniki. Wykryli 75
982 geny, z nich 66 610 wykazuje dowody na alternatywne dojrzewanie
transkryptów. Wymaga doświadczalnego potwierdzenia, czy chodzi
o jednostki informacji genetycznej ulegające ekspresji.
Ten etap pracy pokazał konieczność współdziałania biologów
i informatyków.
Można dziś prześledzić ewolucję dowolnie wybranego genu lub
całego chromosomu, co ostatnio pokazano na przykładzie męskiego
chromosomu Y.
Doszło do przekształcenia się pary homologicznych chromosomów
autosomalnych w różniące się między sobą chromosomy płciowe.
W momencie pojawienia się ssaków (300 mln lat temu) tylko chromosom
Y zaczął determinować płeć męską, dzięki znalezieniu się na
nim genu SRY, który decyduje o powstawaniu jąder. Końce Y (5%
Y) wymieniają się (rekombinują) z homologicznymi (podobnymi)
fragmentami współczesnego chromosomu X, przeważająca część centralna
Y nie rekombinuje. W tych regionach środkowych obu chromosomów
płciowych niektóre geny z X i Y są podobne, choć nie zawsze
aktywne funkcjonalnie. Degeneracja funkcji zdarza się głównie
genom z Y. Rekombinacja stała się niemożliwa w wyniku czterech
niezależnych dużych inwersji sekwencji w Y, do ostatniej doszło
50-30 mln lat temu, po wyodrębnieniu się linii ewolucyjnej małp
wąskonosych. Zachowane w Y funkcjonalne geny homologiczne do
X to geny podstawowego metabolizmu (ang. house-keeping). Co
ciekawe, to na chromosomie Y pojawiły się w wielu powtórzeniach
geny "wychwytane" z innych chromosomów, a związane z męską płodnością.
U człowieka następuje też losowe wyciszanie jednego X u kobiet.
Ludzki genom jest skarbnicą informacji historycznej. DNA jest
naszym łącznikiem ze wszystkimi stworzeniami.
Dane o ewolucji człowieka mogą pochodzić z badań współczesnego
DNA i z wykopalisk. Tu nadal trwa wiele sporów. Np. czy współcześni
ludzie pochodzą od jednej populacji czy od kilku?
Genetyka może świadczyć o biologicznym pokrewieństwie, wykopaliska
paleobiologiczne o wyglądzie istot żywych, archeologiczne -
o trybie ich życia, kulturze, wartościach. Do niedawna całą
wiedzę w tym zakresie czerpano głównie z afrykańskich znalezisk
paleontologicznych. Słabością tych odkryć są liczne luki czasowe,
zagadki związane ze skąpością odkrytych szczątków.
Geny dziś istniejące musiały mieć swoich "przodków". Sekwencje
nukleotydów są obiektywną, weryfikowalną rzeczywistością, nie
wymagają apriorycznych założeń teoretycznych. Molekularnie nie
musimy niczego datować, nie przeszkadzają nam artefakty jednocześnie
wykopane. Nasz współczesny DNA, łatwo dostępny i badany rutynowymi
już metodami, stanowi ciągły pomost, łączący dzisiejszego człowieka
ze wszystkimi, również nigdy nie odnalezionymi przez paleobiologów
przodkami. Wykopaliska mogą świadczyć o wymarłych uliczkach
ewolucji.
Poniższe wnioski wynikają z badań współczesnego DNA, ale żadne
takie badania nie wyjaśnią jak, kiedy i gdzie powstały populacje
ludzkie. Z genetycznego punktu widzenia ludzie są małpami Afrykańskimi.
Na drzewie ewolucyjnym 12-16 mln lat temu odgałęzili się przodkowie
dzisiejszych orangutangów, 6-8 mln lat temu - goryli, 4-6 mln lat temu - szympansów.
Ta gałąź później rozszczepiła się na przodków bonobo.
-
6 mln lat temu populacja afrykańskich
wielkich małp rozdzieliła się na dwa odrębne gatunki, od jednego
rozpoczęła się ścieżka ewolucyjna dzisiejszych gatunków szympansów,
drugi dał początek przodkom człowieka. Ostatnio znalezione
szczątki człowiekowatej istoty (Ororin), która żyła 6 mln
lat temu w wilgotnym lesie, i być może chodziła na dwu nogach.
Te zjawiska są bardziej złożone od tak prostej historii, np.
istotna część sekwencji naszego genomu jest bliższa genomowi
goryla, niektóre fragmenty pochodzące od różnych małp współczesnych
bardziej podobne między sobą, niż sekwencje szympansa do ludzkich.
-
4 mln lat temu jeden z gatunków ze ścieżki
ewolucyjnej człowieka zaczął poruszać się na dwu nogach. Znane
są z wykopalisk także i małpy chodzące na dwu nogach, gatunki
te jednak wyginęły, nasz żyje i ma się dobrze. Chodzenie niespieszne
na dwu nogach jest energetycznie oszczędniejsze niż na czterech,
daje też i inne korzyści środowiskowe. Od tego momentu zaczyna
się zwiększanie objętości mózgu, co wymaga wysokokalorycznego
pożywienia (białko zwierzęce).
-
2 mln lat temu jeden z gatunków dwunogów
zaczął wytwarzać z przedmiotów naturalnych narzędzia, nadano
mu nazwę rodzaju Homo.
-
100-200 tys. lat temu pojawiła się nowa
grupa w tym gatunku, jej przedstawiciele byli mniej masywnie
zbudowani, bardziej ruchliwi, charakteryzowali się wysoce
plastycznymi zdolnościami poznawczymi, udoskonalili narzędzia,
stosowali wyszukane formy pochówku zmarłych, uprawiali sztukę,
która świadczy o ich symbolicznym sposobie myślenia. Najprawdopodobniej
najważniejszym "wynalazkiem biologiczno-kulturowym" stało się
utworzenie mowy, języka. Prawdopodobnie stało się to już po
rozejściu się dróg ewolucyjnych ludzi Neandertalskich i ludzi
rozumnych (sapiens). Od 25 tys. lat jedynym gatunkiem rodzaju
HOMO na Ziemi jest człowiek rozumny.
Wszyscy jesteśmy potomkami tej grupy.
Badacze nadal nie są zgodni co do cech linii rozwojowej
człowiekowatych. Bardzo trudno ustalić, co było jeszcze małpą,
a co już człowiekiem - brak jednoznacznych kryteriów i pełnych
szkieletów. Ewolucja człowieka nie jest prostym marszem od form
niższych do wyższych, jak to lubią rysować ilustratorzy.
Od dzisiejszych szympansów dzieli nas 1,2% w sekwencjach DNA,
ale przez 6 mln lat oba gatunki i ich geny podlegały ewolucji.
W naszej zdarzały się nieudane eksperymenty, jak choćby najbliższy
naszej wyobraźni przykład ludzi neandertalskich. Dzieje ewolucji
ludzi to przyrodnicza łatanina, wielokrotne ewolucyjne eksperymenty.
Dziś jesteśmy jedynym gatunkiem człowieka, ale były czasy, gdy
obok siebie żyło kilka gatunków hominidów, np. 1,8 mln lat temu
na terenie dzisiejszej płn. Kenii istniały cztery odrębne grupy
człowiekowatych. Mniej więcej w tym czasie rozpoczął się pierwszy
exodus z Afryki.
Genetyka całkowicie neguje zasadność dzielenia ludzi na różne
kategorie, rasy, grupy. Ten problem przypomina pytanie o to,
co wiruje wokół czego, pozornie bezsensowne, bo przecież każdy
widzi, że Słońce wokół Ziemi. Każdy też widzi, że ludzie są
jednym z najbardziej zróżnicowanych pod względem wyglądu gatunków
na Ziemi. A jednak z badań genetycznych wynika wielka jednorodność
budowy materiału genetycznego wszystkich ludzi żyjących na Ziemi.
DNA wszystkich ludzi na świecie jest tak samo zróżnicowany.
DNA poszczególnych jednostek między sobą różni się o 0,1%. Obserwowalne
różnice w wyglądzie zewnętrznym powstały w ciągu ostatnich 100-150
tysięcy lat, podczas gdy nasz genom, ludzki DNA, ustanowił się
2 miliony lat temu. Dalej różnicowaliśmy się nie tyle w ramach
chemicznych cząsteczek, a cywilizacyjnie, kulturowo w zależności
od sytuacji geograficznej, a więc także klimatycznej i temu podobnych
czynników. Ważną rolę odegrał zapewne dobór seksualny.
Śledząc cechy człowiecze warto dowiedzieć się, jakie geny utrwaliły
się przez te ostatnie kilkaset tysięcy lat, wpływając na widoczny
okiem fenotyp, umiejętności poznawcze, język, długowieczność.
To są cechy jakościowe, charakteryzujące się gradientem, potrzebne
będą dokładne badania, jak się uczymy, porozumiewamy, starzejemy,
i my i małpy. Warto badać geny związane z chorobami ludzkimi
- naruszającymi język i jego ekspresję, rozmiary mózgu. Bardzo
trudno badać geny i ich ekspresję we wczesnym rozwoju embrionalnym,
również dlatego, iż do takich badań nie ma modelu zwierzęcego.
Cechy zewnętrzne rozróżniające ludzi od małp to m.in.: proporcje
między twarzą a puszką mózgową, duży mózg, długość kończyn,
długi rozwój dziecięcy i czas życia, czaszka utrzymywana w pionie
przez cały kręgosłup, zredukowana pokrywa sierści, wydłużony
kciuk i skrócone palce, rozmiary miednicy, podbródek, plecy
w kształcie S, dwunożność, małe kły, mowa, wyrób narzędzi. Utrzymanie
i rozwój tych cech wiąże się z różnorodnymi zmianami kształtu
kręgosłupa, budowy miednicy, stopy, morfologii ręki (chwytna
i przeciwstawny kciuk), żującej szczęki, budowy noso-gardzieli.
Nie jest ważny w ogóle rozmiar mózgu, ale jego wybranych części:
np. rozwój płatów czołowych, stref związanych z mową, pamięcią.
Ostatnie rozdziały historii ewolucyjnej człowieka można bardzo
ogólnie tak podsumować:
-
ewolucja cech nie była liniowa
-
większość ewolucji cech to były zmiany
ilościowe
-
nie wyróżnia nas prędkość ewolucji, na
przykład podobną charakteryzują się konie
-
większość zmian odbyła się przed powstaniem
gatunku homo sapiens, jego trwanie to tylko 3% czasu ewolucji
hominidów
-
wiele cech wspólnych mają i ludzie i małpy
-
wraz z pojawieniem się człowieka rozumnego
ustała ewolucja ludzi na dużą skalę.
Modyfikacje istniejących struktur i dróg rozwojowych, a nie
wynalazki nowych cech, leżą u podstaw naszej ewolucji.
A dzięki czemu rozwinęły się cywilizacje? Rolnictwo, już stabilne
10 tysięcy lat temu, umożliwiło zwiększenie gęstości zaludnienia,
w wybranych, korzystnych do stałego zamieszkiwania obszarach,
co pozwala na wytworzenie systemu organizacji społecznej, podział
ról: rolnicy, rzemieślnicy, kapłani, urzędnicy. Poza więzami
rodziny powstają więzy z wieloma instytucjami. Na przykład genetyczna
historia Żydów jest nie do odtworzenia, bo "tylko kultura może nakreślić
ostre rozróżnienie między ludźmi".
Między 100 a 65 tys. lat pojawia się sztuka, komplikują narzędzia,
to na pewno już wymagało rozwiniętej mowy. My dziś myślimy słowami,
tak rozwinęło się myślenie. Prawdopodobnie nasz gatunek przetrwał
dzięki mowie, językowi, który pozwala się zastanawiać, przystosowywać
i tworzyć.
Być może nigdy nie pojmiemy do końca funkcji genomu (zespołu
genów i innych sekwencji DNA) i proteomu (zespołu kodowanych
przez genom białek). Szybki rozwój współczesnej genetyki molekularnej
może kierować nas na mylną ścieżkę utożsamiania postępów technologii
DNA z pełną kontrolą nad cechami żywego człowieka.
Pozostaje także pytanie, czy zdolni jesteśmy zmienić tok przyszłych
dziejów człowieka. Wydaje się, że nawet jeśli uznano by za etycznie
dopuszczalne modyfikacje ludzkiego genomu, takie, które są przekazywane
dziedzicznie, czy na niemożliwe obecnie klonowanie ludzi, nawet
wtedy nie zmienimy (tak łatwo) toku ewolucji człowieka, szczególnie
w tej globalnej wiosce i przy pełnym "wymieszaniu" grup ludzkich,
które jest prawdopodobnie nieodwracalnym procesem. Wszystkie
zabiegi modyfikacji genomu, takie jak je dziś sobie wyobrażamy,
były by indywidualną ingerencją, nie zmieniającą pozycji homo
sapiens wśród innych żywych stworzeń.
Nawet jeśli poznamy genomy naszych najbliższych przodków,
nawet jeżeli jeszcze odkryjemy wspaniale zachowane szczątki
kopalne jednostek ludzkich? małpich?, nawet kiedy odtworzymy
z dużą dozą prawdopodobieństwa warunki, w których kształtował
się nasz gatunek, nawet wtedy nie odpowiemy jednoznacznie na
pytanie "kim jest człowiek?". Pozostanie zawsze trochę mistyki,
trochę nieoznaczoności, wiele pytań we mgle....
"Jesteśmy niebezpieczną mieszaniną kwasów nukleinowych ze
wspomnieniami, pragnień z białkami. Wiek XX koncentrował się
na kwasach nukleinowych i białkach. Nadchodzący skupi się na
wspomnieniach i pragnieniach. Czy podoła?"(Francois Jacob, "Mysz,
mucha i człowiek").
Ciekawe lektury:
Svante Paabo, The mosaic that is our genome, "Nature" 2003,
tom 421, nr 6921, 409-412.
Sean B. Caroll, Genetics and the making of Homo sapiens,
"Nature" 2003, tom 422, nr 6934, 849-860.
L. Luca Cavalli-Sforza, Marcus W. Feldman, The application of molecular genetic approach to the study
of human evolution,
"Nature Genetics Supplement", marzec 2003, tom 33, 266-275.
"Ewolucja człowieka, nowe spojrzenie", "Świat Nauki" 2003 nr
3, wydanie specjalne.
Rick Gore Ssaki w natarciu, National Geographic -
Polska, kwiecień 2003, nr 4(43), 59-89.
Isabelle Bourdial Czy Neandertalczyk umiał mówić?,
"Newsweek Polska, Nauka", dodatek wrzesień 2003, str. 61-65.
Richard Leakey, Pochodzenie człowieka, CIS, MOST, 1995.
Patric Bateson,
Paul Martin, Projekt życie. Jak rozwija się zachowanie, Dom Wydawniczy Rebis, 2003.
John Medina, Genetyczne piekło. Biologia siedmiu grzechów głównych, WAB, CIS, 2003
Steve Olson, Mapowanie historii ludzkości. Przeszłość ukryta w naszych
genach, Dom Wydawniczy Rebis, 2003.
Matt
Ridley, Genom. Autobiografia gatunku w 23 rozdziałach, Dom Wydawniczy Rebis, 2001.
Christopher Stringer, Robin McKie, Afrykański Exodus. Pochodzenie człowieka współczesnego, Wydawnictwo Prószyński i
S-ka, 1999.
Ian Tattersall, I stał się człowiek. Ewolucja i wyjątkowość człowieka, CIS, WAB 2001.
|
|