english version English

Dolnośląski Festiwal Nauki Dolnośląski Festiwal Nauki

Festiwal wspierają finansowo:

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Gmina Wrocław

Urząd marszałkowski Województwa Dolnośląskiego

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA

Aktualności

Kryminalne zagadki statystyk: jaka jest nasza (nie)wiedza o przestępczości? - wywiad

Temat przestępczości niewątpliwie jest zagadnieniem, które niestety pojawia się w mediach dosyć często. W poniedziałek 16 lipca na wydziale Nauk Społecznych Instytutu Socjologii przeprowadziliśmy wywiad z panią mgr Anetą Urbaniak na temat wykładu pt. Kryminalne zagadki statystyk: jaka jest nasza (nie)wiedza o przestępczości?, który odbędzie się w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Nauki. Dowiedzcie się o tym, czym jest przestępczość i czy można jej w ogóle zapobiec.

Co rozumiemy pod nazwą przestępczość? Jakie zjawiska obejmuje to pojęcie? Czym się charakteryzuje?

Generalnie, definicja przestępczości jest jedna wynikająca z unormowań prawnych, a mianowicie przestępczość to wszystkie czyny zabronione, które zostały popełnione na danym terenie i w określonym czasie. Czyny te są zawarte w ustawie, czyli figurują jako definicja przestępstwa. Jednak oprócz tego wyjaśnienia, które funkcjonuje w środowisku prawniczym istnieją inne – te popularne w kręgach socjologów czy kryminologów. Badacze nie tylko analizują zachowanie sprawców i czyn, który został popełniony oraz sankcje karne, które przewiduje ustawa za jego popełnienie, ale rozpatrują przestępstwo jako zjawisko społeczne. My, socjologowie patrzymy na osobę ofiary, a także na instytucje, które są powołane do tego, aby przestępczości zapobiegać bądź ją ograniczać.

Zapewne istnieją przyczyny, które powodują powstawanie tego nieprzyjaznego zjawiska? Czy może Pani wymienić kilka z nich?

Na to pytanie jest wiele odpowiedzi, ale musimy sobie zdawać sprawę, że żadna nie będzie wyczerpująca i jedyna. Przestępczość stanowi złożone zjawisko. Trzeba pamiętać, że to, co jest przestępstwem, a to co nim nie jest, ustalają ludzie. Dziś pewne czyny są przestępstwami, ale kiedyś nimi nie były – lub na odwrót. Na przykład homoseksualizm w Anglii do lat siedemdziesiątych był uważany za przestępstwo, za które szło się do więzienia. Obecnie już nikt sobie nie wyobraża, że można być za to skazanym. Co sprawia, że podejmujemy działania przestępcze? Odnosząc się do mitu, że „bieda czyni złodzieja”, mogę stwierdzić, że ubóstwo nie jest czynnikiem wywołującym przestępczość. Istnieje wiele badań, na przykład rzetelne prace Anny Kiersztyn, na ten temat. Jednak media mają to do siebie, że pozwalają na funkcjonowanie tzw. czynników dyżurnych tłumaczących przestępstwa:  dzieciobójstwo usprawiedliwiamy biedą, rozboje bezrobociem, a korupcję społeczną akceptacją. Te wyjaśnienia przestępczości, które pojawiają się w mediach są bardzo schematyczne i sztampowe. One zawsze stawiają sprawcę jako osobę przesiąkniętą do szpiku złem. Pokazują również inne czynniki powodujące, że oprawca wszedł na ścieżkę kryminalnej aktywności. Można je podzielić na dwie grupy: czynniki psychologiczne (czyli te dotyczące kwestii podejmowania działalności przestępczej, tkwiącej w osobowości jednostki, mającej problemy z psychiką) oraz czynniki społeczne (zjawiska zewnętrzne powodujące, że ludzie znajdują się w sytuacji, w której działania przestępcze stają się naturalną drogą wyboru, zaliczyć do nich można trudne dzieciństwo). Bywa, że w procesach karnych adwokaci sprawcy powołują się na trudne dzieciństwo oskarżonego. Często złe doświadczenia z lat młodzieńczych stanowią czynnik łagodzący. Do dziś jednak nie można określić jednoznacznej przyczyny popełniania przestępstw. Istnieje wiele różnych teorii, jedne sprawdzają się częściej, a inne rzadziej. Przestępczość jest również obiektem badań wielu dziedzin naukowych, takich jak: biologia, psychologia, chemia, kryminalistyka oraz socjologia.

Skąd biorą się oficjalne statystyki przestępczości?

Jeśli mówimy o oficjalnych statystykach przestępczości, to istnieją trzy takie źródła: statystyka policyjna, sądowa i penitencjarna. Najczęściej gdy powołujemy się na oficjalne statystyki, sięgamy do statystyk policyjnych, ponieważ uważa się, że one najlepiej odwzorowują rzeczywistość zgodnie z koncepcją tzw. efektu lejka – statystyki są zbiorem ogólnych informacji o przestępczości, jeszcze zanim dojdzie do skazania lub odbycia kary w zakładzie karnym. Tworzą się na podstawie tego, co my jako ludzie zgłosimy na policji – czyli czy byliśmy ofiarą przestępstwa, czy jesteśmy jego świadkami. Warto zauważyć, że wartość tych statystyk może być znikoma, bo ze zgłaszalnością przestępstw w Polsce bywa różnie.

Czy można zapobiegać przestępczości?

Warto to robić, aby ograniczyć to zjawisko, na przykład na terenie danej gminy, miasta czy kraju. Jednak konstruując plany zapobiegania przestępczości trzeba pamiętać, że przestępczość jest obecna od zawsze. Wyeliminowanie jej jest absolutnie niemożliwe. Należy natomiast podejmować działania ograniczające dalsze rozrastanie się tego zjawiska. Stosuje się działania prewencyjne, które najczęściej podejmuje policja. Ważną rolę w zapobieganiu przestępczości odgrywają również media. Niestety nie mówi się o pozytywnej stronie przestępczości. Gdyby mówiono o etiologii zachowań przestępczości, ludziom byłoby łatwiej zrozumieć, czym jest to zjawisko.

Które miasta w Polsce są najniebezpieczniejsze?

Kryminolodzy liczą tzw. współczynnik przestępczości, ponieważ bezpośrednie porównywanie statysty z konkretnych województw nie jest adekwatne do rzeczywistych wyników. Liczba populacji ludności w danych województwach jest różna, dlatego liczbę popełnionych przestępstw w danym roku kalendarzowym dzieli się przez 100 tys. mieszkańców. Czy istnieją najniebezpieczniejsze miasta? Tak, do najbardziej niebezpiecznych rejonów w Polsce należy województwo dolnośląskie i miasto Wrocław, również Śląsk, a ogólniej – zachód Polski. Generalnie jest tak, że im większa kondensacja dużych ośrodków miejskich wokół siebie, tym przestępczość jest większa. Przestępczości sprzyja również anonimizacja. W małej wsi ludzie zauważą, że Zenek jeździ na rowerze Wieśka. Mieszkaniec powie wtedy „To jest rower Wieśka!”, ale w większych miastach ludzie się nie znają i trudniej im samym rozpoznać sprawcę.

Czy poziom przestępczości na przestrzeni lat rośnie czy maleje?

Można przyjąć, że poziom przestępczości maleje. Statystyki wskazują, że w Polsce jest coraz bezpieczniej. Ja jestem jednak daleka od takich pozytywnych interpretacji, ponieważ  jak większość kryminologów sądzę, że im więcej przestępstw, tym lepiej. Dlatego, że to świadczy o istnieniu dobrych praktyki w zakresie rejestrowania czynów przez policję, dowodzi również o słusznej postawie obywatelskiej i gotowości ludzi do tego, aby te przestępstwa zgłaszać. Polacy najchętniej donoszą o kradzieży aut, ponieważ wiąże się to z ich majątkiem i wartością pieniężną. W zgłaszaniu innych przestępstw jednak odbiegamy od Europejczyków. Przeciętny Polak patrzący na statystyki chciałby widzieć spadek wskaźnika przestępczości i wierzyć, że rzeczywiście jest to prawda. Natomiast statystyki z wielu przyczyn niekoniecznie odwzorowują rzeczywistość. Wydaje mi się, że im więcej przestępstw, tym byłoby lepiej, dlatego, że musimy mieć świadomość tego, że statystyki są konstruowane przez policję. Funkcjonariusze policji otrzymują określone gratyfikacje ze względu na wartość statystyk. Jeśli zatem jest spadek wskaźnika przestępczości w danym województwie, zapewne komendant będzie nagrodzony. Bycie sędzią w swojej sprawie, powoduje, że bardzo łatwo jest nam manipulować statystykami. Jednak taka jest specyfika statystyk, nie tylko przestępczości. W 2013 roku drastycznie spadł poziom kradzieży w Polsce. Większość Polaków pewnie pomyślała, że jest to wspaniała wiadomość.  Powodem spadku była zmiana przepisów – podwyższono wartość skradzionego mienia, a kradzieży było tyle samo, co przed zmianą przepisów. Podwyższenie wartości mienia skutkowało tym, iż mniejsza ilość sprawców trafiała do grupy, która później była brana pod uwagę w wyliczaniu statystyk kradzieży.

Czy zatem skala przestępczość jest rzeczywiście taka wysoka, jak wskazują na to informacje podawane w mediach?

Do przestępstw dochodzi codziennie i są naturalną częścią życia społecznego. Media natomiast zaburzają obraz struktury. Jeżeli przeciętny Polak ogląda telewizję, dowiaduje się najczęściej o zabójstwach, spektakularnych rozbojach, przestępstwach na tle seksualnym, malwersacjach finansowych czy kradzieży dzieł sztuki, dopiero na samym końcu pojawią się nudne i zwykłe przestępstwa, których tak naprawdę jest najwięcej. Osoba sprawcy jest czynnikiem, który powoduje, że najmniej interesujące przestępstwa stają się atrakcyjne. Ludzie lubią słuchać o rzeczach, które są sensacyjne, przykuwające uwagę. Badania psychologów potwierdzają, że ludzie lubią, gdy pojawia się temat przestępczości w mediach, ponieważ wywołuje to u nich pozytywne emocje. Człowiek, który przeczytał lub usłyszał wiadomość o przestępstwie usadawia siebie w lepszym miejscu, tym bezpieczniejszym. Media nie serwują nam prawdy o przestępczości. Można przytoczyć przykład sprawy mamy Madzi z Sosnowca. Pamiętam tę burzę, która została wywołana. Zaangażował się w nią nawet czołowy polski detektyw. Telewizja, prasa oraz internet zainteresowały się Katarzyną W. i okrzyknęły ją dzieciobójczynią, gdzie z dzieciobójstwem ta pani nic wspólnego nie miała.  Podawanie niezgodnych merytorycznie informacji było wprowadzaniem społeczeństwa w błąd. Dzieciobójstwo jest przestępstwem, które polega na tym, że matka dokonuje zabójstwa dziecka w okresie porodu lub bezpośrednio po nim. Sześciomiesięczne dziecko jest dzieckiem, które nie zalicza się właśnie do tego przedziały wiekowego - tak było właśnie w tym przypadku. Katarzyna W. została oskarżona i skazana z art. 148, a więc za popełnienie zabójstwa. Media jednak stwierdziły, że dzieciobójstwo lepiej brzmi i bardziej przykuwa uwagę odbiorców. Historia tej kobiety po tym, jak Polska dowiedziała się o rzekomym porwaniu Madzi, przypominała życie celebrytki. Dlaczego? Bo ludzi to interesowało. Chcieli poznać tę kobietę jako osobę i dowiedzieć się na ile taka osoba, która zabiła własne dziecko,  może z tym żyć i spędzać wolny czas. Ludzi ciekawi przestępczość. Na Uniwersytecie Gdańskim padł rekord – była tam największa liczba osób ubiegających się o przyjęcia na kryminologię. Odnoszę również wrażenie, że istnieje moda na przestępczość. Można tu również wspomnieć o efekcie CSI, który dotyczył pierwotnie wpływu na osoby, które odgrywają istotną rolę w procesie karnym, na przykład na biegłych sądowych. Dziś ten efekt rozszerza się niemalże na całe społeczeństwo, które min. jest przekonane, że na wyniki DNA czeka się godzinę. Niestety tak nie jest i procedury trwają o wiele dłużej. Na fali popularności, również seriali i filmów, wzrasta zainteresowanie nie tyle przestępczością, ale bardziej procesem wykrywczym.

Kończąc, chciałam zapytać, czego wszyscy zainteresowani będą mogli dowiedzieć się podczas spotkania organizowanego przez Panią w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Nauki?

Na pewno słuchacze będą mogli dowiedzieć się tego, jak należy patrzeć na statystyki ogólnie – nie tylko na te dotyczące przestępczości. Spróbuję wspólnie z gośćmi podyskutować, dlaczego te statystyki tak wyglądają oraz na ile są manipulowane. Powiemy również o mediach i o efektach, które wywołują u przeciętnego odbiorcy. Czy to dobrze, że są doniesienia o przestępczości? A może w ogóle nie powinno ich być. Postaramy się poszukać odpowiedzi właśnie na te pytania. Jeśli tylko ktoś ma ochotę i interesuje go przestępczość, zapraszam serdecznie. Myślę, że nie będziemy się nudzić.

My szczególnie zachęcamy do wzięcia udziału właśnie w tym wydarzeniu. Opis i informację o spotkaniu znajdziecie tutaj.  Zapraszamy!

 

Daria Dominiak

Źródło miniaturki:  https://www.huffingtonpost.com

 

DRUKUJ drukuj

Member of European Science Events Association       * Znajdź nas: