english version English

Dolnośląski Festiwal Nauki Dolnośląski Festiwal Nauki

Festiwal wspierają finansowo:

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Gmina Wrocław

Urząd marszałkowski Województwa Dolnośląskiego

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA

Rozmowa z ...

Rozmowa z Justyną Andrzejewską, czyli sport niejedno ma imię

Mateusz Chorążyczewski, Biuro Festiwalu Nauki: Reprezentuje Pani na uczelni jednostkę o intrygującej nazwie – Katedrę Motoryczności Sportowca, a jeszcze ściślej – Zakład Antropologii Fizycznej. Proszę w kilku słowach opowiedzieć na czym koncentrują się działania naukowe tego wydziału.

Dr Justyna Andrzejewska, Akademia Wychowania Fizycznego: Omówienie wszystkich obszarów badawczych Wydziału Nauk o Sporcie zajęłoby sporo czasu, skupię się zatem na Antropologii - nauce o człowieku. Ta dziedzina ma niezwykle szeroki zakres obserwacji i dociekań badawczych. Jest to nauka zajmująca się zmiennością człowieka w czasie i przestrzeni. Antropogeneza, czyli rodowód ludzi, stara się wyjaśnić pochodzenie człowieka jako gatunku wraz z cechami będącymi nabytkiem ewolucyjnym. Rozwój osobniczy - od poczęcia aż do śmierci - jest obiektem badań w Zakładzie Antropologii Fizycznej, w którym pracuję. Posługujemy się klasycznymi pomiarami somatycznymi, stosujemy także sprzęt badawczy wykorzystujący nowe technologie. Dzięki temu możemy w sposób kompleksowy analizować budowę morfologiczną z uwzględnieniem składu tkankowego, czy postawy ciała. Taka ocena somatyczna jest wykorzystywana w pracy trenerów, dlatego tak cenne jest umożliwienie nam badania zarówno zawodników utytułowanych, jak i przyszłych mistrzów.

M.Ch.: Co sprawiło, że naukowo zajmuje się Pani kulturą fizyczną?

J.A:Owszem jestem doktorem nauk Akademii Wychowania Fizycznego, jednakże specjalizuję się w naukach o człowieku. To właśnie fizyczność jest przede wszystkim przedmiotem moich obserwacji. Kultura i ewolucja to nieodłączne elementy antropologii, ich rozumienie jest potrzebne w pracy badawczej.


Czasy studenckie, wykopaliska archeologiczne w Masłomęczu koło Hrubieszowa

M.Ch.: Czy uprawia Pani sport?

J.A.:Lubię rekreacyjnie jeździć na rowerze, chodzić po górach i żeglować. Tak po za tym (śmiech) okazuje się, że w aspekcie sportowym przypadła mi rola czarnej owcy w rodzinie. Mój tato trenował waterpolo, siostra biega, tańczy i pływa, moje dzieci trenują piłkę ręczną i nożną, biegają na orientację, mąż jeździ na rowerze w „trybie” miejskim i górskim. Mnie pozostaje z całego serca im kibicować (śmiech).

M.Ch.:Temat zdrowia i ruchu w Polsce staje się co raz bardziej popularny. Pojawiają się kolejne kluby fitness i siłownie, więcej mówi się też o zdrowym żywieniu. Czy to zdaniem Pani doktor chwilowa moda, czy rosnąca świadomość o znaczeniu ruchu dla zdrowia w społeczeństwie?

J.A.:Zdecydowanie druga opcja jest w moim odczuciu prawdziwa. Posiadamy piękne, antyczne, tradycje w dbałości o ciało z uwzględnieniem tężyzny fizycznej. Należy pamiętać, że uwarunkowania przyrody od zawsze determinowały człowieka do dbania o siebie, ponieważ sprawne ciało gwarantowało skuteczne działanie i zwiększało szansę przetrwania w środowisku naturalnym. Współczesna wiedza z zakresu medycyny, nauk biologicznych oraz nauk o sporcie daje nam mocne argumenty do utrwalania zachowań prozdrowotnych. Podczas prowadzenia badań w ramach grantów naukowych, działalności naszego wydziału, a także w trakcie Olimpiady "Asy Zdrowia" dla szkół gimnazjalnychi Festiwalu Nauki zawsze staramy się upowszechniać wiedzę o własnym ciele oraz standardach wiedzy dotyczących jego budowy.


Woda i jachty, czyli to co lubię

M.Ch.: Mam wrażenie, że wspomniana przeze mnie moda na uprawianie sportu dotyczy głównie ludzi dorosłych, którym zależy na ładnej sylwetce i dobrej kondycji. Jednocześnie dostrzegam przywiązanie dzieci do elektroniki, niechęć do spędzania czasu w ruchu, puste boiska i podwórka. Jaka jest Pani opinia na ten temat?

J.A.:Pozostaje mieć nadzieję, że zachłyśnięcie się nowymi technologiami przejdzie tak jak moda na jedzenie typu „fast food”. Wiele osób z mojego otoczenia wybiera w miarę możliwości tzw. tryb „slow” i stara się to przenosić na swoje dzieci. Nowoczesne gadżety zapewniają nam rozrywkę, pozwalają nawiązać kontakty, rozwijać zainteresowania, wymieniać poglądy, ale na krótką metę. Akcje prozdrowotne są prowadzone w każdej szkole, więc myślę, że wkrótce będziemy mieć tego rezultaty. W szkolnych przedsięwzięciach władze miasta są dużym wsparciem, jednak należy nadmienić, że centrum Wrocławia jest zanieczyszczone, a większe obszary zielone, dawniej wykorzystywane do zabaw, są zabudowywane lub zamieniane w parkingi. Stąd alternatywa spędzania czasu wolnego w bezpiecznym środowisku domowym nie brzmi wcale tak nagannie.


Prelekcja w trakcie Festiwalu Nauki

M.Ch.: Świat kultury zachodniej zmaga się z problemami otyłości i braku ruchu. Jak na tym tle prezentują się polskie dzieci?

J.A.:Z przykrością stwierdzam, że przejęliśmy wiele, także tych negatywnych, wzorców będących konsekwencją transformacji diety bogatej w węglowodany oraz zmiany formy spędzania wolnego czasu. Polskie dzieci błyskawicznie „nadrobiły zaległości” w nadmiarze otłuszczenia ciała, wobec tego mam ufność, że równie szybko zaczną owe nadwyżki redukować poprzez większą aktywność fizyczną oraz świadome wybory żywieniowe.


Zajęcia w ramach Uniwersytetu Dzieci

M.Ch.:W ramach ostatniej edycji Festiwalu Nauki uczestniczyła Pani w spotkaniu dotyczącym badania postawy ciała. Czy krzywy kręgosłup to poważny problem w polskich szkołach?

J.A.:W przeprowadzonych badaniach posturalnych oceniamy asymetrię tułowia, ukształtowanie kręgosłupa oraz parametry stóp, starając się stworzyć kompleksową analizę w taki sposób, aby móc jak najdokładniej scharakteryzować ten aspekt ludzkiej morfologii. Należy pamiętać, że postawa ciała jest elementem, który ulega ciągłym zmianom, zależy od wieku, płci, budowy ciała, diety, obciążeń fizycznych i psychicznych. Tylko my sami, kształtując swoje nawyki funkcjonalne, nabywamy negatywnych cech degradujących prawidłowość postawy ciała. W przypadku sportowców, którzy nadmiernie amortyzują swe ciała, może to stać się przyczyną pogłębiających się kontuzji, a w rezultacie wyeliminować ich ze sportu.


Pomiary somatyczne

M.Ch.:Jakie są plany Akademii na kolejną edycję festiwalu?

J.A.:Ten rok jest dla całej Akademii znamienny, ponieważ wybraliśmy nowe władze Uczelni. Spodziewamy się szeregu zmian, które moim zdaniem wpłyną korzystnie na jakość prezentacji przeprowadzanych przez pracowników AWF, którzy biorą udział w najbliższej edycji festiwalu. Zakład Antropologii każdego roku zgłasza się z warsztatami dotyczącymi postawy ciała i przy tych okazjach spotykamy się z ogromnym zainteresowaniem. Od wielu lat kontynuujemy współpracę ze szkołami wrocławskimi oraz z terenów wiejskich, aby uczniowie z mniejszych ośrodków mieli okazję wzięcia udziału w badaniach. Te spotkania z dziećmi i młodzieżą są dla nas niezwykle cenne, ponieważ pozwalają na stworzenie rozległej bazy badawczej, wykorzystywanej później do opracowań naukowych.

M.Ch.:Czy kibicuje Pani sportowcom jakiejś określonej dyscypliny?

J.A.:Z dużym oddaniem kibicuję polskim narodowym reprezentacjom piłki nożnej i ręcznej, zachwyca mnie umiejętność współpracy drużynowej, która pozwala osiągnąć zwycięstwo. W miarę możliwości staram się uczestniczyć w meczach rozgrywanych we Wrocławiu. Szczególną sympatią darzę zespół koszykówki Portland Trail Blazers, z okresu gry Scottiego Pippena. Z uwagą i wielkim zainteresowaniem śledzę także relacje z regat żeglarskich, szczególnie z Volvo Ocean Race.


Badania antropometryczne Kadry Narodowej Piłki Ręcznej

DRUKUJ drukuj

Bądź poinformowany

subskrybuj biuletyn

Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Biuletyn dodaj swój adres do listy wysyłkowej (wykorzystaj poniższy formularz). Aby zrezygnować z subskrybcji Biuletynu wykorzystaj powyższy formularz (zaznacz opcję usuń adres).

Member of European Science Events Association       *

Znajdź nas: