english version English

Dolnośląski Festiwal Nauki Dolnośląski Festiwal Nauki

Festiwal wspierają finansowo:

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Gmina Wrocław

Urząd marszałkowski Województwa Dolnośląskiego

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA

Rozmowa z ...

Rozmowa z Agnieszką Orkusz, czyli "Żaba pomaga w inżynierii żywienia"

- Największy komplement jest wtedy, kiedy dziecko wskazuje na mnie na ulicy i mówi: “Mamo, to jest ta pani od tasiemca!” - śmieje się dr Agnieszka Orkusz z Uniwersytetu Ekonomicznego. Swoje zamiłowanie do nauk przyrodniczych połączyła z naukami ścisłymi i specjalizuje się w inżynierii żywienia. Najchętniej prowadzi zajęcia dla dzieci, którym pokazuje nie tylko co powinno się jeść, ale także jak działa układ pokarmowy. Na jej warsztatach maluchy mogą też dowiedzieć się wielu ciekawostek, na przykład jak wygląda tasiemiec. - Przede wszystkim podkreślam, że nie ma zdrowej diety. Jest zdrowy styl życia - tłumaczy inżynier.

Dr Orkusz uważa, że polskie nawyki żywieniowe idą powoli za amerykańskim trendem. Stąd epidemia otyłości. Według niej edukacja może być odpowiedzią na ten problem. - Wiadomo, że najlepiej byłoby uczyć rodziców, bo to oni mają największy wpływ na swoje dziecko. Z drugiej strony, bez zainteresowania dziecka niewiele się zdziała. Postanowiłam więc zająć się tym drugim zagadnieniem - mówi specjalistka.

Dzieci najlepiej uczą się na przykładach, dlatego podczas jednego z warsztatów to żaba “pokazuje jak brzuszek pracuje”. - Układ pokarmowy żaby jest dość prosty. Łatwo w nim wyróżnić podstawowe elementy, które potem można przełożyć na działanie ludzkiego układu, którego plastikową wersję też zawsze mam pod ręką - tłumaczy inżynier.

Przykłady to jednak nie wszystko. Specjalistka stawia na zabawę. - Konkursy z nagrodami muszą być - uśmiecha się. - Najlepiej takie z dużą ilością ruchu.

Jednym z nich było wyzwanie: dwie klasy dostały zarys modelu człowieka na papierze. W nim miały poukładać i nakleić papierowe narządy. - Przyznaję, że wątroba ułożona w okolicach nosa była moim faworytem - wspomina specjalistka.

Warsztaty niejednokrotnie mają też w sobie element kulinarny. Czasami to opowieści o daniach z różnych stron świata, a czasem dzieci same przygotowują wtedy proste potrawy. - Ważą składniki, liczą kalorie. A potem mogą z dumą zjeść to, co przyrządziły - opisuje inżynier.

Podczas zajęć z dr Orkusz maluchy mogą też dowiedzieć się co powinny jeść, w jakich ilościach i dlaczego. - Dzielą produkty na te, które powinny być na górze piramidy żywienia i na te, które powinny być na dole. Chodzi o to, czego powinno się jeść więcej, a czego mniej, zależnie od właściwości danego jedzenia - tłumaczy inżynier. - Czasami zdarza się, że rodzic mówi mi, że dowiedział się czegoś od dziecka. To naprawdę wspaniałe.

Tym bardziej, że edukacja żywieniowa łatwo wychodzi poza mury sal wykładowych. - Czytanie etykiet na produktach, taka, zdawałaby się, bezsensowna czynność, jest niezwykle istotna - podkreśla dr Orkusz. - Jak wynika z badań, które przeprowadziłam, tylko 5 procent studentów je czyta.

Dlaczego jest to takie ważne? - Tylko tak dowiemy się ile jest, na przykład, mięsa w mięsie, które kupujemy. Na pierwszy rzut oka ładnie wyglądający kawałek szynki, po bliższych oględzinach, może okazać się napompowany wodą z fosforanami, które zwiększają jej masę - opowiada specjalistka. - Czasami widać nawet nakłucia po igle, z których sączy się tak zwany “klej”, przezroczysta, fosforanowa galaretka.

Do mięsa wstrzykuje się wodę, a następnie dodaje karagen, lecytynę sojową, skrobię, błonnik (pszenny, sojowy lub bambusowy) i fosforany, aby dodana woda się nie wylewała. Dlatego na te dodatkowe substancje mówi się “klej” lub “gąbka”. A i tak te wędliny, włożone do lodówki, szybko zwracają nadprogramową wodę, stając się oślizłe i niejadalne.

Sposobów na oszustwa jest wiele. Brązowe lakiery do szynki, która ma wyglądać na wędzoną. Pasztet, który składa się tylko z 9 procent mięsa, a reszta to kasza manna i błonnik. Masło, które zamiast tłuszczu zwierzęcego, zawiera roślinny. - Nie wszystko widać gołym okiem. Wtedy przydaje się czytanie etykiet - mówi inżynier. - Najlepiej, kiedy, tak po prostu, widać mało składników. Jednak tajniki rozpoznania pozwolę sobie zachować na okazję warsztatów.

Dr inż. Agnieszka Orkusz pracuje Wydziale Iżynieryjno-Ekonomicznym Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Z Dolnośląskim Festiwalem Nauki związana jest od 2005 roku. Prowadzi zajęcia m.in. z przedmiotów “Żywienie Człowieka” oraz “Wybranych zagadnień z technologii przemysłu mięsnego i jajczarsko - drobiarskiego”. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Technologów Żywności i World's Poultry Science Association.

Podczas XVIII Dolnośląskiego Festiwalu Nauki poprowadzi pięć imprez we Wrocławiu,
na wszystkie obowiązują zapisy:

“Świat na talerzu”, 21 września. >>szczegóły
“Narządy zmysłów - sprzymierzeńcy czy wrogowie?”, 22 września. >>szczegóły
“Żaba pokazuje jak brzuszek pracuje!”, 22 września. >>szczegóły
“Wiem co jem!”, 23 września. >>szczegóły
“Wiem jak dużo jem!”, 23 września. >>szczegóły

Jest też współorganizatorką poniższych czterech imprez:
“Mleko - pić czy nie pić? Oto jest pytanie“, 22 września. >>szczegóły
“Smaczne czy niesmaczne - oto jest pytanie”, 22 września. >>szczegóły
“Panie Jeżu, co to pan ma na talerzu?”, 23 września. >>szczegóły
“Skażenia żywności i ich wpływ na zdrowie człowieka”, 23 września. >>szczegóły

Marta Bigda

DRUKUJ drukuj

Bądź poinformowany

subskrybuj biuletyn

Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Biuletyn dodaj swój adres do listy wysyłkowej (wykorzystaj poniższy formularz). Aby zrezygnować z subskrybcji Biuletynu wykorzystaj powyższy formularz (zaznacz opcję usuń adres).

Member of European Science Events Association       *

Znajdź nas: